Na czwartkowym posiedzeniu sejmowa podkomisja pracująca nad projektem nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej zdecydowała o wykreśleniu z projektu krytykowanego przez organizacje pozarządowe (w tym Bona Fides) i ekspertów art. 5a.

Gdyby ten przepis został wprowadzony w życie, to prawo do informacji publicznej zostałoby poważnie ograniczone. W Sejmie trwają prace nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej. Rządowi zależy, żeby nowelizacja ustawy została przeprowadzona jeszcze w tej kadencji Sejmu, co związane jest z koniecznością dostosowania polskiego prawa do prawa unijnego w zakresie wtórnego wykorzystania informacji publicznej. W ostatnim momencie i bez konsultacji społecznych do rządowego projektu dodany został art. 5a, który przewidywał ograniczenie dostępu m.in. do „stanowisk, opinii, instrukcji lub analiz sporządzonych przez lub na zlecenie Rzeczypospolitej Polskiej, Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego” na potrzeby procesu prywatyzacji lub postępowań sądowych.Organizacje pozarządowe stojące na straży prawa do informacji publicznej jednogłośnie sprzeciwiały się przyjęciu art. 5a w proponowanym przez rząd kształcie, twierdząc że poważnie ograniczy on prawo do informacji. Ostatecznie, w głosowaniu nad zmianą w ustawie mającą wprowadzić art. 5a posłowie opowiedzieli się za wykreśleniem tej zmiany z projektu nowelizacji.