W najbliższy piątek, 11 września, odbędzie się w sali koncertowej Akademii Muzycznej w Katowicach uroczysta sesja Rady Miasta. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie intrygujący komunikat na stronie internetowej Urzędu Miasta (w dziale Aktualności, pod datą 7 września), że mogą w niej uczestniczyć jedynie szczęśliwcy, którzy w trudnych do ustalenia okolicznościach otrzymali specjalne zaproszenia.

Przepisy Konstytucji (art. 61) i ustawy o samorządzie gminnym (art. 11b) nie pozostawiają w tym względzie żadnych wątpliwości – każdy z nas ma prawo wstępu na posiedzenia organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów. A takim właśnie organem jest katowicka Rada Miasta.

Kiedy razem z przedstawicielami mediów zaczęliśmy dociekać, dlaczego udział w piątkowej sesji RM uzależniono od okazania zaproszeń, które, jak ustaliliśmy, w dniu ukazania się informacji o sesji na stronie internetowej urzędu, były już od kilku dni niedostępne, informację na ten temat kilkakrotnie przeredagowano.

Po pospiesznych korektach nadano jej w końcu treść, z której wynika, że jednak wszyscy zainteresowani katowiczanie mogą przysłuchiwać się tej sesji, a charakter zamknięty dla publiczności ma wyłącznie druga część spotkania (też nie bardzo wiadomo, z jakiego powodu), podczas której wręczane będą nagrody Prezydenta Katowic w dziedzinie kultury.