W mojej organizacji odpowiadam za obozy letnie w Serbii i dlatego też jestem w ciągłym kontakcie z organizacjami, głównie z Czech i Hiszpanii, które wysyłają do nas wolontariuszy. Do moich obowiązków należy m.in. przyjmowanie aplikacji czy potwierdzanie uczestnictwa w obozie. Takie obozy to fantastyczny pomysł na wakacje – za niewielkie pieniądze można spędzić kilkanaście dni w obcym kraju, poznać nowych ludzi i przysłużyć się miejscowej społeczności.

Oprócz tego jest dużo małych rzeczy do zrobienia – trzeba pobiec na pocztę i coś wysłać albo jechać na drugi koniec miasta, by dostarczyć jakieś papiery.

Organizacja daje też możliwość prowadzenia własnych warsztatów. Temat dowolny (w ofercie mamy np. jogę, lekcje asertywności czy język koreański). Ja sam skorzystałem z tego tylko raz, ale ideę polskich warsztatów kontynuuje moja koleżanka Marta.

EVS to świetna okazja, by poznać nowych ludzi, podszkolić język i przede wszystkim COŚ zrobić. A w wolnym czasie, którego nie brakuje, można po prostu cieszyć się atmosferą nowego miejsca. Po powrocie do domu będzie jej brakować!

Przemek, wolontariusz EVS w Serbii