System wynajmowania lokali na działalność organizacji pozarządowych, który obowiązuje w Urzędzie Miasta Katowice, jest zły i należy go jak najszybciej zmienić.
Obecnie, na mocy zarządzenia Prezydenta Miasta nr 127/2011, za wynajem lokalu w centrum miasta organizacje płacą 8,03 PLN za metr kwadratowy (razem z opłatami dodatkowymi ta opłata wynosi ponad 10 PLN za metr kwadratowy).
Jest to bardzo dużo, zważywszy że do wynajęcia organizacjom przeznaczone są tylko te lokale, które nie znalazły najemcy podczas dwóch kolejnych przetargów. W praktyce są to więc lokale mocno zdewastowane bądź takie, gdzie Miasto Katowice nie jest właścicielem, a więc nie opłaca się ich remont, bo najemca lokalu nigdy nie może być pewny, czy w ciągu najbliższych kilku miesięcy nie będzie musiał szukać nowego miejsca na prowadzenie działalności. Do tego należy dodać, że większość lokali, o których mowa, znajduje się w starych kamienicach, z wysokimi sufitami, w których nie ma zamontowanego centralnego ogrzewania, a to powoduje, że ogrzanie tych lokali w sezonie zimowym jest bardzo drogie i znacznie przewyższa i tak wysokie koszty wynajmu.
Prezydent Miasta wielokrotnie zapewniał, że współpraca z organizacjami leży mu na sercu. Fakty jednak przeczą tym stwierdzeniom. Wystarczy porównać, ile za wynajem lokali płacą organizacje społeczne w innych miastach. Dla przykładu w Białymstoku stawka brutto za wynajem lokalu w 2011 r. mieściła się w przedziale 0-5,89 PLN, w Częstochowie 1,60-2,50 PLN, w Zabrzu 2,10 PLN, w Mysłowicach 0,67-2,46 PLN, w Bytomiu 0,59 PLN, w Rybniku 0-6,26 PLN, a w Radomiu bonifikata dla organizacji społecznych wynosi 95%.
Warto jeszcze zwrócić uwagę, że przyglądając się polityce wynajmowania lokali przez urząd miasta, w wielu przypadkach można mówić wręcz o niegospodarności wydatkowania pieniędzy publicznych. Przykładowo Regionalne Centrum Wolontariatu (RCW) pieniądze na opłacenie czynszu otrzymuje z dotacji Urzędu Miasta Katowice przeznaczonych na aktywizowanie mieszkańców miasta. Mamy więc do czynienia z sytuacją, że RCW otrzymuje z urzędu pieniądze, z których część z powrotem oddaje w postaci opłaty za wynajem lokalu, a 23% z tej sumy (podatek VAT) bezpowrotnie trafia do Warszawy, zamiast przyczyniać się do rozwoju miasta i jego mieszkańców. Takich przykładów, opisanych powyżej, jest więcej, tym bardziej, że pieniądze z miasta są głównym źródłem dochodów dla sporej części organizacji społecznych.
Do Stowarzyszenia Bona Fides zwraca się wiele organizacji pozarządowych, zwłaszcza młodych, które mają wiele planów i pomysłów na projekty poprawiające jakość życia w Katowicach, ale polityka lokalowa urzędu stoi im na drodze.
Przykładowo w grudniu trafiło do nas Stowarzyszenie Mam Prawo, skupiające grupę młodych prawników i psychologów, którzy chcą bezpłatnie świadczyć pomoc prawną i psychologiczną dla mieszkańców Katowic. Stowarzyszenia nie stać jednak na opłacanie czynszu za lokal i zamiast służyć pomocą mieszkańcom, jego członkowie poświęcają czas głównie na znalezienie jakiegoś wyjścia z tej trudnej sytuacji.
Na wniosek prezesa Stowarzyszenia Bona Fides Grzegorza Wójkowskiego wyżej opisanym problemem zajmie się na najbliższym posiedzeniu Powiatowa Rada Działalności Pożytku Publicznego, działająca od kilku miesięcy w Katowicach, skupiająca w swoim gronie przedstawicieli organizacji pozarządowych, urzędników oraz radnych.
Posiedzenie Rady odbędzie się w dniu 9 stycznia 2012 r. o godz. 15.00. Liczymy, że uda się na nim znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji z korzyścią nie tylko dla przedstawicieli trzeciego sektora, ale przede wszystkim z korzyścią dla miasta i jego mieszkańców.